Blog

Nie ufaj swoim pomysłom – krótkie podsumowanie konferencji R&D Summit

Opublikowano 08 maj 2017

Zmiana – to słowo chyba najczęściej przewijało się podczas wystąpień oraz dyskusji na konferencji R&D Summit, którą w dniach 26-27 kwietnia organizował Dziennik Rzeczpospolita. Byliśmy tam zarówno w charakterze uczestnika, jak i prelegenta.

Wydarzenie, które przyciągnęło dość kameralną, ale niezwykle interesującą grupę osób zajmujących się szeroko rozumianą działalnością R&D w firmach z różnych branż było okazją do zaobserwowania, co najbardziej zaprząta uwagę osób odpowiedzialnych za tworzenie i rozwój innowacji.

Dlaczego zacząłem swoją relację od słowa „zmiana”? Bo jak stwierdził jeden z prelegentów: „żyjemy w ciekawych czasach” – zmianie podlega niezwykle dużo elementów składających się na środowisko, w jakim obecnie trzeba prowadzić biznes. Zmiany technologiczne, trendy takie, jak ekonomia współdzielenia, wirtualna/rozszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja czy nieograniczony dostęp konsumentów do informacji stawiają zupełnie nowe wyzwania, którym firmy nie zawsze są w stanie sprostać. Zwłaszcza, jeśli nadal próbują działać tak, jakby wszystko było „po staremu”.

Dla działów zajmujących się tworzeniem innowacji, badaniami i rozwojem także oznacza to określone zmiany. Przede wszystkim definitywnie zapomnieć należy o modelu „samotnego alchemika” – zamkniętej w laboratorium grupki, która wypracowuje genialne rozwiązania i raz na jakiś czas obwieszcza je światu.  Innowatorzy powinni wręcz być najbardziej otwarci z całej organizacji. Powinni wsłuchiwać się w to, co dzieje się w jej wnętrzu oraz otoczeniu biznesowym. Na bieżąco śledzić trendy, przewidywać, co wydarzy się w przyszłości, a przede wszystkim być wyczuleni na głos klientów, bo to ostatecznie dla nich tworzone są nowe produkty.

Duże organizacje nie muszą, a wręcz nie powinny ograniczać się tylko do własnych zasobów w poszukiwaniu nowatorskich pomysłów. Jest duże prawdopodobieństwo, że problem z którym się zmagamy, ktoś na świecie już rozwiązał. Dlatego korporacje poświęcają coraz więcej uwagi poszukiwaniu start-up’ów, które mogą zaoferować ich klientom dodatkową wartość dzięki swoim innowacyjnym ideom. Skraca to zdecydowanie czas potrzebny na wprowadzenie czegoś nowego na rynek.

Innym słowem – kluczem, które często pojawiało się w czasie tych dwóch dni to „zwinność” – rozumiana jako zdolność do jak najszybszej adaptacji do zmieniających się warunków. Zwinność to także szybkie testowanie pomysłów, nawet w bardzo początkowej, „surowej” fazie. Wszystko po to, aby dostarczyć klientom wartościowe rozwiązania szybciej niż konkurenci. Rolą działów R&D jest nie tylko działać według takiego podejścia, ale także niejako zarażać nim inne działy organizacji.

Konkluzją konferencji mogą być słowa wypowiedziane przez jednego z prelegentów: „Nigdy nie ufaj swoim pomysłom”. W sytuacji tak dynamicznych zmian, nawet najbardziej rozwinięty dział R&D czy zespół innowatorów nie może być pewny, że jego idee są dobre i zostaną zaakceptowane przez klientów. Potrzeba jest ciągłego ich konfrontowania – z rynkiem, z innymi działami organizacji, z klientami i użytkownikami. W ten sposób rośnie szansa na to, że to, co ostatecznie zostanie wprowadzone, odniesie sukces.

Marek Urban

Business Development

Praktyk sprzedaży z wieloletnim doświadczeniem handlowym i trenerskim. W FUZERS odpowiada za rozwój biznesu oraz nawiązywanie i budowanie relacji z naszymi klientami.

Podziel się z innymi

Komentarze

Zapal się do newslettera

Dołącz i raz na dwa tygodnie otrzymuj inspiracje prosto do Twojej skrzynki email.